Po takim dniu jak ten, chce się żyć. 

Przed każdą akcja wolontariuszy szkolnego koła Caritas gnębią nas obawy; czy dopisze pogoda? Czy wszyscy zaangażowani będą na czas? Czy ciasta wystarczy, albo czy nie zostanie? Dopiero teraz po czasie emocje opadają. Brawo, udało się !!! Myślę, że wszyscy wiecie -  kwestowaliśmy dla ADAMA. Pracy mieliśmy dużo, bo wiele osób włączyło się w to dzieło i „zasypani" zostaliśmy domowymi wypiekami. Wolontariusze naszej szkoły wraz z nauczycielami przygotowali 45 blach, nasi przyjaciele dołożyli kolejne 20 sztuk. Ciężko wymienić wszystkie rodzaje ale były: serniki, orzechowce, cytrynowce, dyniowe i biszkoptowe, skubańce i drożdżowe. Wszystkie świeże i pyszne, a najsmaczniejsze ponieważ były pieczone z potrzeby serca. Oczywiście nic by się nie udało, gdyby nie WY kochani, którzy przybyliście i zabraliście te słodkości do domów, wrzucając datek do puszki. A w puszkach zebrała się całkiem poważna kwota: 4910,00 zł. Tak jak zapowiadaliśmy - cała kwota zostanie przekazana Adamowi, by mógł kupić nowy wózek, tak bardzo mu potrzebny. Po dniu takim jak dzisiaj, kiedy wszyscy połączyliśmy  się w dziele pomocy, chce się żyć. Wielu z nas ma potrzebę pomagania  innym, więc moje serce się raduje, że dzisiaj wspólnie zrobiliśmy coś wielkiego. Koniecznie muszę jeszcze dodać parę słów o:  p.Honoracie, p.Asi, p.Dorocie i p.Anecie, które żadnej pracy się nie boją, towarzyszą nam przy każdej akcji. Dzisiaj wszyscy zdaliśmy egzamin. Pamiętajmy, pomagać można w różny sposób, czyńmy dobro i czerpmy z tego siły.

Jola Markiewicz opiekun szkolnego koła Caritas